Ładowanie
strony...
Polski Komitet Normalizacyjny
Documaster Event Cloud
Centrum Metrologii im. Zdzisława Rauszera
Bitdefender 2
Berendsen Textile Service Sp. z o.o.
Oponeo.pl
Kaspersky Endpoint Security Cloud
ilość produktów: suma zamówienia: koszty dostawy:

Siła w precyzji

dr inż. Witold Lewandowski 0 komentarzy RADWAG Wagi Elektroniczne

Mam przed sobą album RADWAG-u, wydany z okazji 30-lecia firmy. Do jego zawartości jeszcze wrócimy, ale na początek naszej rozmowy chciałem przywołać otwierający go fragment, zawierający misję, która mówi o tworzeniu i dostarczaniu użytkownikom na całym świecie innowacyjnych urządzeń ważących, będących efektem własnej zaawansowanej myśli technicznej. Moją uwagę przykuło słowo "własny". Nabiera szczególnego znaczenia po lekturze Pana przemyśleń dotyczących współpracy nauki z przemysłem w Polsce. Proszę o podzielenie się tymi refleksjami.

Podstawowym założeniem, które obowiązywało od początku istnienia RADWAG-u, było stosowanie zasady, aby wszystkie wyroby były oparte na własnej myśli technicznej, to znaczy by były projektowane przez naszych konstruktorów i wykonywane z wykorzystaniem własnych technologii. Określenie drogi rozwoju technologicznego produktów było w początkowym okresie istnienia firmy proste. Od czołówki dzielił nas duży dystans i łatwo było, porównując się z poziomem konkurencji, wyznaczać kierunki działań.

Zaznaczmy - własne kierunki...

Słowo „własny” ma tak naprawdę kilka znaczeń, na które wpływ miał czas i środowiska, w których się wówczas znajdowałem. Inaczej to słowo definiowałem w latach 1970–1984, gdy pracowałem nad patentami jako konstruktor w Zakładach MERA-WAG w Gdańsku, inaczej podczas prowadzenia własnego zakładu rzemieślniczego założonego w Radomiu w 1984 roku, produkującego proste sprężynowe wagi kuchenne, a jeszcze w inny sposób, gdy ten zakład z upływem czasu przekształcił się w dużą fabrykę produkującą profesjonalne wagi elektroniczne, sprzedawane na całym świecie.

Gdy nasze produkty zaczęły dorównywać najlepszym, a my stawaliśmy się stopniowo wzorem do naśladowania, rozwój zaawansowanych technologicznie produktów wymagał coraz większych nakładów i coraz większej wiedzy. Nie wystarczała już ani moja wiedza techniczna, ani wiedza zespołów specjalistów zatrudnionych w RADWAG-u. Rozwiązaniem tego problemu była współpraca z ośrodkami naukowymi, które dysponują fachową i wyspecjalizowaną kadrą oraz niezbędną do prowadzenia dalszych zaawansowanych prac drogą, profesjonalną aparaturą pomiarową.

Na wykonywane prace, w niektórych z tych instytucji, uzyskaliśmy dofinansowanie ze środków publicznych, przeznaczone na wsparcie działań naukowo-badawczych. Takie rozwiązanie, o ile nie zawiera zbędnej biurokracji, stanowi najlepszą pomoc państwa dla rozwoju i wdrażania nowych technologii w przemyśle, gwarantując jednocześnie efektywny i racjonalny sposób wydawania przeznaczonych na badania pieniędzy. Prowadzenie skomplikowanych prac o charakterze czysto badawczym jest w większej skali możliwe tylko w instytucjach naukowych. Działania te są z zasady kosztowne i wiążą się z dużym ryzykiem, co powoduje, że ich zakres, ze względu na możliwości finansowe nawet dużej firmy, jest ograniczony.

Nie tyko w Polsce! Pamiętam metrologiczne problemy Rolls-Royce'a sprzed kilku lat, firmy posiadającej ogromne fundusze i własne laboratoria, której w rozwiązaniu naukowo-badawczego problemu pomógł brytyjski NPL (National Physical Laboratory).

Tam to było możliwe, ale problem w Polsce ma inny wymiar. Patrzę na to jako szef polskiej firmy sprzedającej swoje zaawansowane technologicznie produkty na całym świecie. RADWAG jest niewielką firmą działającą w pewnej niszy technologicznej i swą pozycję zawdzięcza głównie własnym pracom badawczo-rozwojowym. Zakres współpracy z nauką był i jest niewielki. Aby mówić o przywołanej w Pana pytaniu poważnej współpracy, konieczna jest w Polsce reindustrializacja w znacznie szerszym zakresie. Niestety, wydaje mi się, że w krótkim czasie będzie to w Polsce zadanie trudne do zrealizowania. Przeprowadzając reindustrializację, trzeba mieć znaczny kapitał, a poza tym nie można naruszać prawa własności, dzięki któremu właśnie dokonano "kolonizacji" Polski. Ponadto pamiętać należy, że prawo własności jest nienaruszalne i stanowi podstawę zaufania obywateli do państwa. Poza ekonomicznymi są też inne aspekty jak wymagająca czasu, a nawet wymiany pokoleniowej, zmiana mentalności wielu decydentów i zwykłych obywateli. Pierwszym krokiem powinna być reforma obowiązującego dziś w Polsce prawa.

W jakim zakresie?

Praktycznym, aktywizującym! Krajowe firmy innowacyjne, opierające swą produkcję na efektach własnych prac R&D, powinny posiadać preferencje podatkowe, stanowiące dodatkowy bodziec do rozwoju, a w zlokalizowanych w wyższych uczelniach technicznych ośrodkach naukowych o awansie zawodowym decydować powinny nie publikacje, a wdrożenia do przemysłu realizowane przez zespoły badawcze.

Należy też ograniczyć do absolutnego minimum biurokratyczne procedury, które trzeba zastosować, aby otrzymać dofinansowanie lub inną formę wsparcia z budżetu państwa, tworząc tym samym prawo przyjazne obywatelom, przedsiębiorcom, a nie setkom pośredników żyjących z tego, że prawo jest niejednoznaczne i pozwala na dowolną interpretację.

Sukces RADWAG-u opiera się na kilku filarach, ale chciałbym się skupić na jakości. Nie chodzi jednak tym razem o jakość systemu potwierdzonego certyfikatem akredytowanej jednostki, ale o jakość produktów, na którą decydujący wpływ ma świadomość kierownictwa. W tym samym systemie można było produkować wyroby ze średniej, a nawet niskiej półki, co zadecydowało o tym, że jakość stała się tak ważna i jest znakiem firmowym RADWAG-u?

Na wstępie sprecyzowałbym, co pod pojęciem "jakości" rozumiem. Znaną definicję, że "jakość to pewna forma doskonałości", rozszerzę pod kątem spojrzenia biznesowego. Otóż istotną cechą każdego produktu jest nie sama jakość, ale "relacja ceny do jakości". Wiadomo, że tę samą jakość można uzyskać w różny sposób, ale tylko stosowanie sposobu, który zapewnia najniższy koszt jej uzyskania, może doprowadzić do osiągnięcia sukcesu. Zasada ta obowiązuje niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z wytwarzanymi w dużych seriach prostymi produktami o standardzie podstawowym, czy są to produkty bardzo zaawansowane technologicznie, najczęściej wykonywane na życzenie klienta.

Gwarancją wysokiej jakości naszych produktów są właściwie zorganizowane i monitorowane procesy główne, począwszy od projektowania, poprzez produkcję i kontrolę, a na czynnościach pomocniczych skończywszy. Aby jakość produktów spełniała rosnące oczekiwania rynku, trzeba o nią dbać już na etapie projektowania. Stosowanie wspierających prace konstruktorskie programów komputerowych umożliwia wykonywanie skomplikowanych obliczeń oraz symulacji wpływu czynników zewnętrznych na zachowanie się konstrukcji wagi.

Dbałość o jakość naszych produktów to również odpowiednia świadomość dostawców części. Ze względu na różnorodność i poziom produkcji nie można w RADWAG-u stosować kontroli 100% dostaw. Bardzo trudne, a czasem wręcz niemożliwe jest ujawnienie wad ukrytych. Konieczne jest zatem zaufanie swoim dostawcom, poparte systematycznie dokonywaną oceną, ze szczególnym uwzględnieniem liczby reklamacji oraz terminowości dostaw.

Z niezwykłą uwagą nadzorujemy proces produkcji, który w naszym przypadku polega głównie na precyzyjnym, manualnym montażu podzespołów oraz regulacji kompletnego wyrobu. Proces montażu jest monitorowany przez wykonane przez nas oprogramowanie. Zadaniami programu są: nadzór nad powtarzalnością procedur regulacji, ciągła kontrola właściwości metrologicznych wag oraz automatyczne wykonanie kontroli i kompensacji błędów temperaturowych. Ponadto wszystkie wykonywane w trakcie montażu i regulacji czynności są rejestrowane i archiwizowane. Proces produkcji jest powtarzalny i realizowany z zachowaniem procedur oraz instrukcji operacyjnych.

Po zakończonym procesie montażu i regulacji gotowa waga trafia do działu kontroli końcowej, w którym sprawdza się jej parametry techniczne. Proces kontroli ostatecznej wyrobów gotowych jest wspomagany autorskim programem SPRAWAG. Wymusza on wykonanie w odpowiedniej kolejności wszystkich testów metrologicznych oraz zawiera kryteria akceptacji. Przebieg kontroli wagi jest archiwizowany w postaci elektronicznej oraz kończy się wygenerowaniem raportu. W zagranicznych biurach RADWAG-u programem kontrolnym jest autorski program CBS, którego zasada działania jest podobna do działania programu SPRAWAG.

Archiwizacja procesów kontroli w programach SPRAWAG oraz CBS umożliwia porównanie raportów tej samej wagi z obydwu programów. Daje to możliwość analizy ewentualnych zmian parametrów metrologicznych po jej długotrwałym transporcie. Uzyskane informacje są wykorzystywane w pracach konstrukcyjnych związanych z doskonaleniem wyrobu i opakowań transportowych.

Bardziej zaawansowane technologicznie produkty, jak wagi profesjonalne, mają wbudowane mechanizmy samokontroli, uwzględniające wpływ zmian warunków środowiskowych, występujących w ich miejscu pracy, na błędy wskazań. Jednym z takich mechanizmów jest funkcja „autotest”, która pozwala na ocenę rzeczywistych błędów, generowanych przez zmienne warunki środowiskowe, takie jak drgania podłoża oraz zmiany temperatury, wilgotności i ciśnienia atmosferycznego. Po samokontroli waga automatycznie optymalizuje swoje nastawy do rzeczywistych warunków pracy, zapewniając poprawność wykonywanych pomiarów w możliwie krótkim czasie.

Mimo wdrożonych systemów jakości w procesie wytwarzania tak zaawansowanych technologicznie wyrobów może zdarzyć się błąd ludzki. Niezmiernie ważne jest wówczas szybkie dotarcie informacji zwrotnej do RADWAG-u. W celu usprawnienia przepływu informacji o ewentualnych wadach stworzyliśmy specjalny adres e-mailowy, na który z całego świata są przesyłane uwagi, wnikliwie analizowane przez pracowników firmy. Jest to system tak zwanego sprzężenia zwrotnego, czyli analiza informacji posprzedażowych.

W historii każdej organizacji, a szczególnie cieszącej się powodzeniem, znajdują się punkty zwrotne – tak zwane kamienie milowe – które przesądziły o jej sukcesie, a niekiedy porażce. Pamiętam o jednym z takich kroków w dziejach RADWAG-u, wygranym przetargu na dostawy wag dla Poczty Polskiej, ale były też kolejne, jak powstanie Centrum Metrologii im. Zdzisława Rauszera, czy jeden z ostatnich, historyczny już przetarg na dostawy dla Armii Amerykańskiej.

Przywołując tak zwane kamienie milowe, należy zacząć od Gdańska. Tam jako magister inżynier, absolwent Wydziału Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej, dziś noszącego nazwę Wydziału Mechatroniki, rozpocząłem pracę na stanowisku konstruktora wag w Zakładach Mechaniki Precyzyjnej, znanych później pod nazwą MERA-WAG. Był to, jak na tamte czasy, zakład znakomity, z perspektywy lat można powiedzieć – przodujący w branży na świecie, jeden z 40 zakładów w Polsce wytypowanych do produkcji eksportowej. Oparte na wielu własnych patentach konstrukcje dźwigniowych mechanicznych wag analitycznych były eksportowane do 30 krajów, a firma MERA-WAG była uznana za wiodącą w RWPG.

Potem był już tylko Radom. Dlaczego Radom?

Otóż były dwa powody. Po pierwsze po likwidacji produkcji w MERA-WAG-u koledzy założyli w Gdańsku własne firmy i nie chciałem wchodzić z nimi w konflikt, tworząc lokalną konkurencję, a po drugie w Radomiu mieszkała rodzina żony, co ułatwiało rozwiązywanie prozaicznych, patrząc z dzisiejszej perspektywy, problemów bytowych.

RADWAG w istniejącej dziś formie powstał w grudniu 1984 roku jako Zakład Mechaniki Precyzyjnej. Po kilku latach zmieniliśmy nazwę właśnie na RADWAG, co stanowi połączenie nazwy miasta – Radomia, w którym firma działa, z nazwą wytwarzanych przez nią produktów, czyli wag. W 1984 roku był to jednoosobowy zakład rzemieślniczy, rozpoczynający działalność w ramach Spółdzielni Rzemiosł Różnych w Radomiu.

Spółdzielnie rzemieślnicze pełniły w tamtych czasach rolę „kontrolera” prywatnego biznesu. Poprzez pośrednictwo w zakupach, sprzedaży i rozliczeniach finansowych przejmowały na siebie niezwykle dokuczliwe kontrole urzędników skarbowych. Takie kontrole nękały często osoby prowadzące samodzielnie działalność gospodarczą. Miało to na celu ograniczenie skali tej działalności − z wykorzystaniem przepisów. Wolność gospodarcza była bowiem niezgodna z ideologią obowiązującego systemu.

W momencie startu Zakład nie posiadał praktycznie kapitału, a w dodatku czasy nie sprzyjały prowadzeniu działalności na własny rachunek. W Polsce obowiązywał wówczas „jedyny słuszny ustrój” – socjalizm. O wyjeździe za granicę i wydaniu paszportu decydowała władza ludowa, a masło, buty, cukier, benzynę i wiele innych produktów kupowało się na kartki. Pierwszą siedzibą Zakładu był lokal wynajęty w starym domu jednorodzinnym z ubikacją na podwórku i stadem kur pod oknami.

Byłem wówczas jednocześnie konstruktorem, pracownikiem obsługującym wtryskarkę – zresztą własnej produkcji, monterem, księgowym i dystrybutorem swoich wyrobów. A były to zwykłe plastikowe, a później ceramiczne wagi kuchenne, udające modny wówczas „fajans z Włocławka”. Po ich własnoręcznym wyprodukowaniu osobiście rozwoziłem je po Polsce, a jeździłem dumą polskiej motoryzacji, czyli fiatem 125p. Ciekawostką jest, że nawet w wypadku tak prostych urządzeń jak sprężynowe wagi kuchenne udało się zarejestrować wzór użytkowy w Urzędzie Patentowym PRL.

Kolejna znacząca data to rok 1989. 9 lat po powstaniu ruchu społecznego „Solidarność” odbyły się w Polsce pierwsze wolne wybory. Stały się one symbolem istotnych zmian politycznych i gospodarczych, likwidujących dotychczas obowiązujące ograniczenia w działaniach firm prywatnych i pozwalających na powstanie prawdziwie samodzielnie działającego RADWAG-u, który nie musiał być już członkiem spółdzielni rzemieślniczej, ale za to musiał sam organizować dla siebie zaopatrzenie, sam dbać o zamówienia i marketing oraz sam ponosić pełną odpowiedzialność finansową za podejmowane decyzje.

Następny kamień milowy to umowa z Pocztą Polską, do której podpisania doszło w 1998 roku. Dotyczyła dostawy wag do ważenia listów. Były to proste, klasyczne konstrukcje mechanicznych wag uchylnych z projekcyjnym układem odczytowym, wykonywane przy zastosowaniu dostępnych wówczas w RADWAG-u prostych technologii.

Dziś, z perspektywy czasu, widzę, że umowa z Pocztą Polską była jednym z ważniejszych kroków w historii firmy. Nigdy nie miałem możliwości podziękowania osobom z Poczty Polskiej za to godne naśladowania wspieranie rodzącego się krajowego producenta. Jeżeli ten tekst trafi do ich rąk, to chciałbym, żeby poza przyjęciem spóźnionych podziękowań, wiedziały, co z tej współpracy wynikło w późniejszych latach. Pierwsze pieniądze zdobyte dzięki sprzedaży wag Poczcie Polskiej zostały przeznaczone na budowę własnego lokalu i wyposażenie go w podstawowe maszyny umożliwiające wykonywanie prostych konstrukcji mechanicznych.

Kolejny istotny w rozwoju firmy etap to tworzenie nowych struktur organizacyjnych. Rosnący systematycznie zespół ludzi, składający się z inżynierów mechaników, elektroników i informatyków, z biegiem lat umożliwiał tworzenie w RADWAG-u coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań technologicznych. Dodam, że był to i jest do dziś zespół prawdziwych pasjonatów. Gdyby nie wspólna pasja, zapewne nie byłoby możliwe osiągnięcie tego, co udało się nam osiągnąć.

W roku 2002 w RADWAG-u został wprowadzony system zarządzania jakością zgodny z normą ISO 9001. RADWAG z kilkuosobowej organizacji stał się w tym czasie dużą firmą, zatrudniającą kilkaset osób. Z upływem lat w sposób naturalny, czasami spontaniczny, wyodrębniały się standardowe dla tego typu firm działy, takie jak informatyczny, zaopatrzenia, produkcyjny, laboratoria, magazyny, kontrola dostaw, kontrola wyrobów gotowych, administracja, sprzedaż, marketing. Głównym celem wdrożenia systemu zgodnego z normą ISO 9001 było uporządkowanie nowych struktur organizacyjnych. Korzystając ze sprawdzonych i zapisanych w normie ISO procedur, określono sposób powiązań pomiędzy wydziałami i sporządzono księgę jakości, określającą ogólne zasady niezbędne do poprawnego działania organizacji.

Jak się później okazało, jedną z kluczowych decyzji w latach 1995–2004 było stworzenie własnej sieci sprzedaży. Im bliżej było firmie RADWAG do świata i Europy, tym bardziej rosła w Polsce silna konkurencja z Azji, co powodowało, że coraz trudniej było sprzedać nasze produkty. Aby zwiększyć skalę i rentowność krajowej sprzedaży, w roku 1995 zapadła decyzja o rezygnacji z niezależnej od RADWAG-u krajowej sieci dealerskiej i budowie własnej krajowej sieci sprzedaży. Dalszy rozwój firmy wymagał pozyskania dodatkowych środków finansowych. Skutecznym sposobem okazało się stworzenie przez RADWAG globalnej sieci dystrybucji.

W 2004 roku podjęliśmy decyzję, aby na wzór krajowej sieci sprzedaży, stworzonej ze swoich biur handlowych, rozpocząć budowę sieci własnych biur na świecie. Decyzja o tworzeniu biur ukierunkowanych na wyłączną promocję marki RADWAG wiązała się z dużymi kosztami i znacznym ryzykiem biznesowym, szczególnie w wypadku rynków kojarzonych w Polsce z dobrobytem i stabilną, silną gospodarką.

Takim rynkiem – bez wątpienia – były wówczas Stany Zjednoczone. O ile czynnik ekonomiczny w krajach rozwijających się jest zawsze bodźcem do szukania najlepszego współczynnika ceny do jakości, o tyle w krajach o dużym PKB o zakupie decyduje przyzwyczajenie i przez lata wypracowany pogląd, że lokalne dobro jest najlepsze i niezastąpione. A to właśnie odniesienie ceny do jakości i możliwości wag stanowi element szczególnie wyróżniający produkty RADWAG-u. Amerykańska lokalizacja była dla nas od początku dużym wyzwaniem – jest to bardzo duży rynek, a ponadto kraj pochodzenia naszego głównego konkurenta (konsorcjum amerykańsko-szwajcarskie) – tym bardziej że ze zwykłej ludzkiej przekory, ale także z powodu ambicji postanowiliśmy udowodnić, że nasze produkty mogą osiągnąć sukces w USA. Drugim biurem ściśle powiązanym z firmą RADWAG jest biuro RADWAG WAAGEN, otwarte w 2006 roku i zlokalizowane w Niemczech, w miejscowości Hilden koło Düsseldorfu. Tam – podobnie jak w Stanach Zjednoczonych – znajduje się duży magazyn naszych produktów, a także funkcjonuje doradztwo techniczne oraz serwis. Poza ściśle związanymi z RADWAG-iem biurami w USA i Niemczech stworzyliśmy na świecie jeszcze wiele firm zajmujących się wyłącznie sprzedażą naszych produktów. Mają one słowo RADWAG w nazwie i usytuowane są w Czechach, Rosji, Malezji i Tajlandii. Współpracujemy również z około 100 dystrybutorami zlokalizowanymi na wszystkich kontynentach.

W 2013 roku wydaliśmy wspólnie dodatek do „Zarządzania Jakością” zatytułowany „Metrologia 2013”, był on uwieńczeniem przede wszystkim Pana wieloletnich wysiłków zmierzających do reformy polskiego systemu metrologicznego oraz powstania Polskiego Instytutu Metrologii, wzorowanego na niemieckim PTB. Jak z perspektywy tych trzech lat, a w sumie lat 10, jeśli wziąć pod uwagę Pana pierwsze inicjatywy, ocenia Pan te wysiłki i ich efekty?

Aby dokonać oceny roli i pozycji RADWAG-u w tym obszarze, należy najpierw wyraźnie określić, gdzie i kiedy mamy do czynienia z metrologią. Teoretyczny podział to: metrologia naukowa – zajmująca się teoretycznymi problemami związanymi z dokonywaniem pomiarów; metrologia prawna – kontrolująca rzetelność stosowania miar przez użytkowników przyrządów pomiarowych; metrologia przemysłowa – zajmująca się praktycznymi aspektami pomiarów w laboratoriach i przemyśle.

Od wielu lat szeroko dyskutowane były w Polsce problemy dotyczące struktur organizacyjnych metrologii naukowej i powiązanych obecnie z nimi struktur metrologii prawnej. Efektem tego był projekt nowej ustawy reformującej między innymi organizację i zakres działania GUM-u (Głównego Urzędu Miar), rozdzielający metrologię naukową od metrologii prawnej i zwiększający nakłady na badania w zakresie metrologii naukowej. Założenia te zostały opracowane na wzór podobnych organizacji istniejących w bogatych i rozwiniętych krajach, takich jak Niemcy, Anglia czy Stany Zjednoczone. Ta niewątpliwie słuszna idea od kilku lat nie może z wielu powodów przebić się przez administrację rządową i parlament.

Środowisko przemysłowe i naukowe wyrażało i wyraża opinię, że nowa ustawa – Prawo o miarach – powinna kłaść większy nacisk na powiązanie nowego Instytutu Metrologii z przemysłem, aby ułatwiać komercjalizację wyników jego prac badawczych. Obecnie z wielką nadzieją oczekujemy na kolejną zmianę ustawy. Mamy nadzieję, że regulacje w niej zawarte pozwolą na podkreślaną wcześniej komercjalizację badań naukowych nad nowymi technologiami, co tym samym pomoże rozwinąć się polskiej gospodarce i polskim przedsiębiorstwom, szczególnie tym z obszarów wysokich technologii.

Z wielką nadzieją patrzę również na zmiany kadrowe zapowiadane w najbliższym czasie. Prezesem GUM-u ma zostać po raz pierwszy od wielu lat metrolog z wieloletnią praktyką w instytucie metrologicznym BIPM w Sèvres pod Paryżem, a nie prawnik. Z jego deklaracji wynika, że ma znacząco wzrosnąć rola istniejących w GUM-ie laboratoriów, które będą oceniane pod kątem efektywności prowadzonych prac dla przemysłu.

Mam też nadzieję na zwiększenie aktywności GUM-u, przy wsparciu Ministerstwa Gospodarki, w obszarze nadzoru nad rynkiem – obecna sytuacja prawna umożliwia sprowadzanie do Polski z Azji wyrobów niespełniających obowiązujących w Unii Europejskiej norm i standardów jakości. Produkty te – przy ich niskich cenach – tworzą dla nas nieuczciwą konkurencję, a dla konsumenta realne zagrożenie.

Sądzę, nawiązując do mojego pytania, że zwieńczeniem Pana wysiłków edukacyjnych i badawczych było powstanie Centrum Metrologii im. Zdzisława Rauszera…

Z pewnością tak! W 2012 roku w ramach struktur firmy RADWAG stworzone zostało wspomniane Centrum Metrologii, którego nazwa uhonorowała ojca polskiej metrologii, dyrektora pierwszego w Polsce Urzędu Miar (od 1916 roku) – Zdzisława Rauszera. Centrum Metrologii zajmuje się działalnością szkoleniową, konsultingową i ekspercką oraz prowadzi własne badania w obszarze metrologii masy i objętości, a w niedalekiej przyszłości planuje rozszerzenie działalności badawczej. Jest to wynikiem po pierwsze naturalnego rozwoju Centrum, a po drugie chęci rozwoju samych pracowników, dostrzegających nowe obszary, w których można prowadzić badania naukowe.

Poprzez prowadzoną przez Centrum Metrologii akcję popularyzacji wiedzy metrologicznej walczymy również z zaniedbaniami systemu kształcenia studentów, którzy po ukończeniu studiów stają się użytkownikami nie tylko naszego sprzętu pomiarowego. W ramach współpracy z Wydziałem Mechatroniki Politechniki Warszawskiej wyposażyliśmy jedno z laboratoriów w kompletny sprzęt do kształcenia studentów w zakresie pomiarów masy.

Warto jeszcze raz wspomnieć o działającym już od ponad 10 lat w ramach Centrum Metrologii akredytowanym Laboratorium Pomiarowym. Laboratorium wyposażone jest w komparatory masy produkcji RADWAG-u. Dziś są to głównie komparatory działające automatycznie, dzięki którym wyeliminowany został wpływający na wyniki czynnik ludzki. Laboratorium ma również profesjonalne stanowiska pomiarowe do wzorcowania przyrządów tłokowych (tak zwanych pipet tłokowych), przeznaczonych do pomiaru objętości cieczy. Od momentu powstania Laboratorium wywzorcowało ponad 100 000 obiektów: wag, wzorców masy, odważników, obciążników oraz pipet tłokowych.

Właśnie powstaje nowa siedziba RADWAG-u. W skrócie to 8000 m2 powierzchni użytkowej, a całość finansowana ze środków własnych (około 15 milionów złotych). Niewielu czytelników ma świadomość, jakie parametry muszą spełniać budynki, w których są zlokalizowane akredytowane laboratoria, i jakie wymogi techniczne się przed nimi stawia.

W roku 2015 rozpocząłem budowę nowej siedziby firmy, zlokalizowanej przy ulicy Toruńskiej 5 w Radomiu, kończąc w ten sposób wieloletni proces wieloetapowej (10 etapów) rozbudowy obecnej siedziby. Decyzja o budowie „nowej firmy” była z różnych powodów wielokrotnie przekładana. Ostatecznie zadecydował fakt, że przy ulicy Brackiej definitywnie skończyło się miejsce niezbędne do dalszego rozwoju. Dalsze rozszerzanie firmy na okoliczne działki stało się już niemożliwe. W 2013 roku kupiłem od miasta dużą działkę wraz z budynkami starej, przeznaczonej do rozbiórki elektrociepłowni. W 2015 roku, po zaakceptowaniu nowego projektu, ruszyła budowa. Planowany termin przeprowadzki to styczeń 2017 roku, a przewidywany koszt budowy to około 15 milionów złotych. Będzie to budynek 3-piętrowy o łącznej powierzchni 8000 m2. W nowej siedzibie będzie między innymi wiele sal konferencyjnych, w tym jedna duża z amfiteatralną widownią na 150 osób, oraz duże zaplecze gastronomiczne. Na terenie zajmowanej działki znajdzie się również parking na 300 samochodów oraz myjnia samochodowa, przeznaczona dla pracowników firmy. Zajmowany obecnie budynek przy ulicy Brackiej zostanie prawdopodobnie przystosowany do produkcji wag dynamicznych, gdyż ze względu na duży wzrost zamówień na ten typ wag w nowym obiekcie zabrakło już dla niej miejsca.

Produkcja tak czułych i precyzyjnych urządzeń jak wagi laboratoryjne wymaga zachowania specjalnych warunki środowiskowych, co uwzględniono już podczas projektowania budynku. Takie wymagania spełniają wszystkie pomieszczenia zlokalizowane 1 piętrze, gdzie planowana jest produkcja wag analitycznych, mikrowag i komparatorów masy. Zainstalowane tam urządzenia muszą zapewnić stabilną temperaturę powietrza w granicach ±0,5°C oraz wilgotność w granicach ±5% oraz ruch powietrza poniżej 0,1 m/s. W projekcie znalazły się również specjalne komory o zmiennych temperaturach (15–35°C), niezbędne do zachowania poprawnego procesu technologicznego produkcji wag laboratoryjnych o wysokich rozdzielczościach. Pomieszczenia montażowe będą dodatkowo wyposażone w specjalne stoły antywibracyjne.

Znacznie wyższe wymagania dotyczące warunków środowiskowych muszą spełniać pomieszczenia w wybudowanym 4 lata temu i akredytowanym przez PCA Laboratorium Pomiarowym, w którym wykonuje się precyzyjne pomiary wzorców masy. Jest zlokalizowane około 300 metrów od budowanej nowej siedziby. Pracujące tam komparatory usytuowane są w piwnicy na specjalnie wykonanych fundamentach betonowych, całkowicie odseparowanych od reszty budynku. W pomieszczeniach pracuje precyzyjna klimatyzacja z laminarnym przepływem powietrza, którego temperatura nie zmienia się o więcej niż ±0,1°C, a wilgotność ±1%.

Również Laboratorium Pomiarowe jeszcze w bieżącym roku zyska nowe pomieszczenia. Będzie tam zlokalizowany nowy komparator przeznaczony do wzorców o maksymalnej masie 1000 kilogramów. Tak duże wzorce wymagają specjalnego zaplecza logistycznego (parking, suwnica, miejsce składowania).

Tak jak zapowiadałem, chciałem jeszcze wrócić do albumu RADWAG-u Siła w precyzji, podsumowującego trzy dekady historii firmy. Tak na marginesie – mógłby równie dobrze nosić tytuł Siła w jakości! Pozwolę sobie jeszcze raz Pana zacytować: „RADWAG to krajowy, polski producent, który nie tylko stara się gonić czołówkę, ale zaczyna wyznaczać najwyższe standardy jakościowe w branży”. Przybliżmy czytelnikom te standardy!

Do takiej pozycji dochodzi się po wielu latach śledzenia rynku światowego i konsekwentnie prowadzonych własnych prac badawczo-rozwojowych. Źródłem sukcesu firmy RADWAG jest dynamika rozwoju technologicznego, widoczna w postaci częstych zmian wprowadzanych w naszych produktach. Jak obserwujemy, znacznie większa niż w konkurujących z nami międzynarodowych korporacjach. Wynika to prawdopodobnie z istniejących tam zbiurokratyzowanych i – w porównaniu z RADWAG-iem – długich procesów decyzyjnych oraz wyższych niż w Polsce kosztów prowadzenia prac badawczo-rozwojowych. Taka sytuacja ma szczególnie duże znaczenie dla szybkiego wprowadzania do produkcji nowych technologii i coraz częściej pojawiających się nowych generacji podzespołów elektronicznych.

Dziś możemy tylko wspominać, jak łatwo i szybko można się rozwijać, mając wyznaczone przez konkurencję cele. Konkurencja, świadoma zagrożenia, podejmuje z nami walkę. Jednym z jej sposobów jest wykorzystanie procedur ochrony własnej myśli technicznej, opisywanej w niezliczonej ilości zgłoszonych na świecie patentów. Ich treścią nie są, jak kiedyś, nowatorskie konstrukcje, ale najczęściej bardzo oczywiste rozwiązania, wynikające ze znanego powszechnie stanu techniki, lub na wszelki wypadek urządzenia futurologiczne, których nikt jeszcze nie zrealizował. Naszą odpowiedzią na takie działania jest zwiększona liczba własnych patentów. Przyjmując taki tok postępowania za standard i będąc jednocześnie wiernymi zasadzie niekopiowania, musimy – niestety – z tego powodu tracić dużo czasu i pieniędzy na ocenę tak zwanej czystości patentowej zamiast koncentrować się na technicznym rozwoju produktów.

Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na używane przez Pana w zadanym pytaniu słowa „krajowy” i „polski”. Osobiście ogromną wagę jako polski patriota przywiązuję do promocji Polski i polskich produktów. Można tu zapytać, czy w dzisiejszych czasach możliwe jest bycie patriotą biznesowym i technologicznym? Uważam, że można, a nawet trzeba. Robimy to na miarę naszych możliwości na przykład poprzez uczestnictwo polskiej firmy w wystawach i seminariach naukowych na całym świecie oraz poprzez sprzedaż naszych produktów do około 100 krajów, pamiętając, że jest ich około 30 000 sztuk rocznie, a na każdym urządzeniu widnieje informacja, gdzie i przez kogo zostało wyprodukowane.

Chciałem na chwilę cofnąć się w czasie do roku 1970 – akurat gdy przychodziłem na świat (zaznaczam, że nie robię tego z pobudek sentymentalnych), Pan rozpoczynał pracę w Zakładach MERA-WAG w Gdańsku. MERA-WAG to jeden z ciekawych przykładów zaprzepaszczenia potencjału polskiej myśli technologicznej. Z jednej strony bez likwidacji tego zakładu nie byłoby RADWAG-u i kilku innych polskich firm wagarskich, ale z drugiej, z historycznego punktu widzenia, można mieć zastrzeżenia co do logiki likwidacji takiego potencjału, a trzeba podkreślić – nie był to w Polsce przypadek odosobniony.

Jak wspomniałem wcześniej, był to – biorąc pod uwagę czasy – zakład znakomity, przodujący w branży na świecie. Oparte na wielu własnych patentach konstrukcje dźwigniowych mechanicznych wag analitycznych były eksportowane do 30 krajów. W roku 1980 zaniechano jednak produkcji wag. Jak udało się roztrwonić taki potencjał? Otóż w ostatnich latach rządów Edwarda Gierka (1979–1980) sprzedano licencję na produkty dobrze prosperującego zakładu MERA-WAG do RFN i rozpoczęto produkcję, według licencji zakupionej od firmy Grundig, przestarzałych już wówczas magnetofonów szpulowych. Za zakończeniem działalności MERA-WAG-u stały zatem krótkowzroczność ówczesnej władzy i jej finansowe profity.

Opisana historia to zapewne jeden z wielu przykładów negatywnej polskiej transformacji, niestety, nie jedyny. To tylko obrazuje, jak krótkowzrocznie traktowano polską gospodarkę i naszą myśl techniczną, która w późniejszych latach miała szansę stać się technologiczną wizytówką Polski.

Jeśli się tak dobrze zastanowić, to nie mamy w Polsce ani jednego przedsiębiorstwa znanego na całym świecie, którego nazwa automatycznie kojarzyłaby się z Polską – tak jak zegarek ze Szwajcarią, Coca-Cola z USA, klocki Lego z Danią czy Nokia z Finlandią. Trudno, żeby było inaczej, gdy w czasach, kiedy budowały się obecne potęgi ekonomiczne poszczególnych korporacji, w Polsce wszystko to, co miało szansę zaistnieć w świecie, było sprzedawane w formie wyłącznej licencji za dewizy, których w owym okresie partii brakowało. Przedsiębiorstwo MERA-WAG miało możliwości stać się taką wizytówką – posiadało ku temu podstawy: zaangażowaną i doświadczoną kadrę z dużą wiedzą praktyczną i odpowiednie zaplecze techniczne, a nawet dobrze działający w ramach istniejących central handlu zagranicznego marketing.

Często jedną nieprzemyślaną decyzją polityczną burzono wypracowane w zakładach porządek i procedury, doprowadzając tym samym do likwidacji przedsiębiorstw. W tym przypadku mogę się jedynie domyślać, że wspomniane przeze mnie działania były spowodowane znacznymi naciskami politycznymi, aby nie dopuścić do wyhodowania konkurencji dla innych światowych firm. Niekoniecznie radzieckich, choć te również wówczas istniały i były w oczywisty sposób uprzywilejowane.

Cały tragizm sytuacji polegał na tym, że takich firm nie da się odbudować w krótkim czasie. Kiedy my zaczynaliśmy niemalże od nowa, mam tu na myśli przywołane przez Pana firmy wagarskie, nasza konkurencja sprzedawała owoce naszej pracy pod własną marką. Budowała rynek i zdobywała przewagę konkurencyjną. A my dopiero organizowaliśmy się w systemie, który wówczas jeszcze podejrzliwie spoglądał na wszelkie przejawy prywatnej inicjatywy gospodarczej. Z całą pewnością można stwierdzić, że gdyby nie lekkomyślne pozbycie się dorobku MERA-WAG-u, historia RADWAG-u potoczyłaby się inaczej. Być może firmy by nie było albo byłaby obecnie na innym etapie rozwoju. Czasem zastanawiam się, jak potoczyłyby się moje losy, gdyby MERA-WAG nie padł ofiarą decyzji politycznych.

Jako zadeklarowany patriota mam moralny dylemat – czy mogę się w pełni cieszyć z osiągniętego sukcesu jako osoba prywatna, jako właściciel dobrze prosperującej i rokującej na przyszłość firmy wagarskiej, wiedząc i zdając sobie sprawę z tego, jaką szkodę dla polskiej gospodarki poczyniono, likwidując w MERA-WAG-u produkcję wag. Zrealizowałem swoją pasję i ambicje zawodowe, stworzyłem międzynarodową firmę, która coraz odważniej zdobywa kolejne rynki, a magnetofony z MERA-WAG-u odeszły w zapomnienie. Podobnie zresztą jak cała tamta epoka. Po gdańskim zakładzie pozostało jednak kilku inżynierów, którzy nie chcieli marnować zdobytej wiedzy, dlatego powstały wówczas w Polsce trzy firmy: AXIS i METRO-WAG w Gdańsku oraz RADWAG w Radomiu

Zazwyczaj wywiad kończę pytaniem o perspektywy, ale przypomniała mi się wypowiedź prof. Adama Mazurkiewicza opublikowana na okładce wspomnianego albumu Siła w jakości, o! przepraszam, Siła w precyzji! O RADWAG-u powiedział tak: „Wydaje mi się, że w odniesieniu do firmy RADWAG wszelkie pesymistyczne scenariusze są niemożliwe…”. Być może powinienem też zacytować wypowiedź prof. Ryszarda Pregiela: „Gdy zastanawiam się nad źródłami osiągnięć RADWAG-u, nieodparcie nasuwa mi się myśl, że jest to po prostu organizacja inteligentna”.

W tym miejscu wypada i mnie dokonać jakiegoś podsumowania oraz podzielić się osobistymi refleksjami. RADWAG uzyskał obecną pozycję w wyniku wieloletniej, systematycznej pracy oraz dzięki temu, że od początku istnienia firmy cały dochód był i jest przeznaczany na inwestycje w ludzi, maszyny i budynki. Kierując firmą RADWAG, wyznaję zasadę, że dochód musi być uzyskany w wyniku pracy zgodnej z prawem, a płacenie podatków w Polsce jest obowiązkiem każdego obywatela i każdej polskiej firmy. W RADWAG-u od zawsze starałem się przestrzegać w kraju i za granicą zasad etyki w biznesie.

Gdy nasza pozycja zaczęła stawać się coraz mocniejsza i zagrażać konkurencji, zetknęliśmy się z wieloma patologiami, które dotyczą nie tylko rynku polskiego, ale też europejskiego i światowego. Dzięki naszej determinacji oraz kwalifikacjom naszych pracowników udawało nam się nawet porażki przekuwać w zwycięstwa. Na przykład około 10 lat temu doświadczyliśmy kłopotów wynikających z działania nieuczciwych partnerów handlowych, traktujących Polskę jak kraj postkolonialny. Zaistniały spór prawny oraz długi i kosztowny proces zmusiły nas do intensywnej pracy w celu zdobycia dodatkowych środków finansowych na międzynarodową pomoc prawną, środków, które dla niewielkiej polskiej firmy rodzinnej były wtedy wręcz astronomiczne. Nie chciałem w tym czasie ograniczać finansowania rozwoju przedsiębiorstwa, więc było to spore wyzwanie.

RADWAG był i jest prywatną firmą rodzinną. Dla tego typu organizacji wielkim, a czasem dramatycznym wydarzeniem jest przejmowanie kierownictwa przez kolejne pokolenia właścicieli. Ten problem w RADWAG-u nie istnieje. Syn Maciej Lewandowski od wielu lat stopniowo przejmuje zarządzanie firmą. Wprawdzie jego działania koncentrują się na sprawach marketingu i finansów, ale jest to dziś, na obecnym poziomie rozwoju firmy, równie ważnie jak rozwiązywanie bliskich mi na początku funkcjonowania RADWAG-u trudności technicznych.

Jeśli myślimy o rozwoju długofalowo, problemem dla firm innowacyjnych jest trudny do przewidzenia wpływ postępu technologicznego na aktualnie wytwarzane produkty. Skutecznym zabezpieczeniem przed ryzykiem wynikającym z działania konkurencji jest własne profesjonalne zaplecze badawczo-rozwojowe oraz współpraca z polskimi ośrodkami naukowymi.

Rozumiejąc społeczną rolę biznesu, na terenie jednej z posiadanych działek planujemy zorganizować przedszkole dla dzieci naszych pracowników. Centrum Metrologii im. Zdzisława Rauszera opracowuje koncepcję metrologicznych programów edukacyjnych dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, wzorowanych na programach, jakie od lat są realizowane w Niemczech, Szwecji czy Anglii. Ponadto wspieramy wiele instytucji promujących w Polsce kulturę, muzykę, sport oraz organizacje zajmujące się działalnością charytatywną.

Najbliższe lata zapowiadają się więc ciekawie…

Z całą pewnością!

9 maj 2016
Polski Komitet Normalizacyjny

Rozmówca: Witold Lewandowski

Dyrektor RADWAG, właściciel i założyciel firmy. W roku 1970 ukończył Wydział Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej, dziś noszący nazwę Wydziału Mechatroniki, i rozpoczął pracę jako konstruktor wag w Zakładach Mechaniki Precyzyjnej w Gdańsku, znanych później pod nazwą MERA-WAG. W 1980 roku obronił pracę doktorską na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki Gdańskiej. Po zaniechaniu produkcji wag w MERA-WAG, w 1984 roku postanowił otworzyć swoją własną firmę, był to jednoosobowy zakład rzemieślniczy, działający w ramach Spółdzielni Rzemiosł Różnych w Radomiu, pod nazwą Zakład Mechaniki Precyzyjnej. Pełnił w niej rolę konstruktora, pracownika obsługującego wtryskarkę, montera, księgowego i dystrybutora własnych wyrobów. Korzystając z liberalizacji działalności gospodarczej po 1989 r. utworzył samodzielnie działający RADWAG i rozszerzył działalność produkcji wag. Jest szczęśliwy, że może łączyć pracę ze swoją życiową pasją, którą są wagi.

Tagi

Metrologia, Rauszer, RADWAG, Radom, Centrum Metrologii, Polski Instytut Metrologii, MERA-WAG

Publikacje powiązane

Zarządzanie Jakością 1/2016 (43)

Redaktor: Stanisław Drozd

Komentarze

0
Aby dodawać komentarze musisz .
Brak komentarzy

Kalendarz

listopad 2017
  • Listopad
  • Grudzień
  • Styczeń
  • Luty
  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj
  • Czerwiec
  • Lipiec
  • Sierpień
  • Wrzesień
  • Październik
2
Patronat Zaproszenie
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
22
23
25
26
27
28
29
30
WYDARZENIE MIESIĄCA
24.11.2017
XX Międzynarodowa Konferencja Naukowa "Nowa jakość zarządzania. New Quality 2017"
Kazimierz Dolny (Hotel Zajazd Piastowski)
0

Rysunki

Odpowiedzialność społeczna
Definicje jakości
Niż demograficzny
Działania korygująceZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Anonimowi AuditorzyZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
I.S.O.Zarządzanie Jakością 1/2014 (35)
EKGZarządzanie Jakością 2/2012 (28)
ISO 22000Zarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Johnny AuditZarządzanie Jakością 2-3/2015 (40-41)
Metrologia czasuZarządzanie Jakością 1/2013 (31)
Muzeum metrologiiZarządzanie Jakością 2/2014 (36)
Ocena ryzykaZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
NiezgodnościZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Pełnomocnik ds. JakościZarządzanie Jakością 1/2012 (27)
QualitymanZarządzanie Jakością 3-4/2012 (29-30)
RekrutacjaZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Sprężyny z ISOZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
System zintegrowanyZarządzanie Jakością 2/2013 (32)
Wyspa jakościZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Black BeltZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Inherentne właściwościZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Bezpieczeństwo informacjiZarządzanie Jakością 1/2016 (43)

Reklamy

Polski Komitet Normalizacyjny
Wybrane korzyści płynących ze stosowania norm: normy gwarantują bezpieczeństwo, normy oferują praktyczną wiedzę, normy ułatwiają dostęp do rynku.
S-Net (kompleksowość)
S-NET to dostawca nowoczesnych rozwiązań telekomunikacyjnych dla klientów biznesowych, doceniających kompleksowe usługi najwyższej jakości.
Oponeo
Oferujemy bogaty wybór opon letnich, zimowych oraz całorocznych. U nas znajdziesz opony na każdy sezon do niemal każdego typu pojazdu.
Documaster Event Cloud II
Documaster Event Cloud to mobilna konferencja oraz innowacyjne podejście do relacji z klientami. Drukuj, skanuj, przesyłaj mobilnie!
Roleski
Rodzinna firma ze 100% polskim kapitałem, jej strategia jest nierozerwalnie związana z dbałością o jakość i bezpieczeństwo produktów.
BPIC
Brytyjsko-Polski Instytut Certyfikacji - akredytowana jednostka certyfikacyjna, przedstawiciel francuskiej firmy AFNOR i organizacja godna zaufania.
Bitdefender 1
Wybierz program Bitdefender 2018 i zyskaj najlepszą ochronę przed wszystkimi cyber-zagrożeniami. Jest z nami pond 500 milionów użytkowników.
Biblioteka Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych
W książce przedstawiono wyniki prac nad poprawą jakości procesu dydaktycznego przeprowadzonych w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
Berendsen Textile Service Sp. z o.o.
Berendsen Textile Service jest europejskim liderem z ponad 150-letnią tradycją. W Polsce działamy od 1996 r. Zaufało nam ponad 12 000 klientów.
S-Net (internet)
S-NET to dostawca nowoczesnych rozwiązań telekomunikacyjnych dla klientów biznesowych, doceniających kompleksowe usługi najwyższej jakości.
Ten serwis używa plików cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na używanie plików cookies i akceptację  Polityki prywatności.
2017 © Polski Instytut Jakości. All Rights Reserved